Zabajone Amarone

Mam nadzieję, że to już ostatni wpis z serii – „rozczarowują mnie wina na półkach polskich sklepów”, chociaż zagadnienie, które chciałbym Wam dziś przybliżyć nie dotyczy wyłącznie wina dostępnego w Polsce.  Wręcz przeciwnie jest to trend ogólnoeuropejski, który powoduje, że uczymy się wina na nowo. Ale po kolei…

Dwa nieWIELKIE wina

Wiosna to dla mnie trudny czas, jeśli chodzi o wino. W piwniczce po ubiegłorocznych zdobyczach pozostały już tylko wyjątkowe butelki, oferta okolicznych sklepów zaczyna nużyć, dyskonty niezmiennie rozczarowują, a w marketach jakby czas stanął w miejscu kilka lat temu. Pewnie, są sklepy i dystrybutorzy, którzy mają szeroką ofertę frykasów z całego świata, tylko i waga i cena tych win jest dla mnie zazwyczaj niecodzienna.

Prosecco. O food truckach, bulwarach, otwartym sezonie, Warszafce i Krakowie z przymrużeniem oka.

Inspiracją dla dzisiejszego wpisu była wizyta na otwarciu sezonu food trucków w Warszawie. Na błoniach Narodowego można było skosztować różności z całego świata. Długo trzeba było szukać hot dogów, za to były raki, ozorki, wątróbki, ślimaki, kuchnia węgierska, indyjska, rosyjska… Na jeden dzień zapomniałem o diecie. Było warto.

Niezbadane są wyroki boskie i sądu rejonowego…

Przyjechałem na spotkanie jak zwykle kilka minut przed czasem (kiedy ja się tego oduczę?). Zanim zdążyłem zaparkować, otrzymałem telefon… Miałem pół godziny wolnego. Punktualność to cnota i brzemię zarazem. Na szczęście w pobliżu był supermarket. Cóż mógłbym zrobić innego – zanurkowałem w półki z winem, a nóż wyszperam coś na wieczór...

Autor

Witajcie

Mam na imię Piotr. Wino jest moją pasją. Między innymi z tego powodu zdecydowałem się rozpocząć pisanie bloga. Przyczyn mojej publicznej grafomanii jest więcej i część z nich na pewno wyczytacie między wierszami kolejnych wpisów do czego gorąco zachęcam. Będzie mi niezmiernie miło.