Winna majówka w Polsce

W tym roku majowy długi weekend dla niektórych może być jak wakacje. Wystarczy kilka dni urlopu i cieszymy się wolnym od 29/04 do 07/05 włącznie. To doskonała okazja do wypoczynku. Majowa pogoda zazwyczaj zachęca do przebywania na świeżym powietrzu. Jedni jeżdżą na rowerze, inny rozpoczynają sezon pod żaglami a jeszcze inni błogo leniuchują ciesząc się ciepłem i słońcem. Bez względu na ulubioną firmę spędzania wolnego czasu postanowiłem podsunąć Wam pewną propozycję…

Nie będzie chyba zaskoczeniem fakt, że wiąże się ona z winnicami. Otóż proponuję piknik  pomiędzy winnymi krzewami. Zawartość koszyka układajcie według własnych upodobań. Ważne, żeby znalazło się w nim wino i to najlepiej z tej właśnie parceli, na której będziecie biesiadować.

Amatorom tanich biletów lotniczych mogę polecić Portugalię, Grecję czy Sycylię. Bardziej skupię się jednak na propozycjach dla podróżujących rowerem, skuterem, motocyklem, autem czy łodzią :). W zależności od upodobań i ilości czasu można się wybrać na jedno popołudnie lub tygodniowy „wine trip”. Sky is the limit.

Nie potrzebujemy podróżować godzinami, aby odszukać winnicę. W Polsce jest wiele projektów w skali mikro i kilkanaście znacznie większych, które czekają na turystów z otwartymi rękoma, winem i bazą noclegową.

W zachodniopomorskim mamy potężną winnicę Turnau (www.winnicaturnau.pl) i nieodległy od niej Pałac Mierzęcin (www.palacmierzecin.pl), który jest najbardziej na północ wysuniętą częścią lubuskiego szlaku wina i miodu (www.szlakwinaimiodu.pl).

Oprócz tego szlaku zarówno w Lubuskim jak i Dolnośląskim znajdziemy wiele niezależnych projektów, które chętnie przywitają turystów. W Małopolsce również mamy szlak turystyczny (www.malopolskiszlakwinny.pl).

Należy tutaj koniecznie wspomnieć o Winnicy Wieliczka (www.winnicawieliczka.com), raz z uwagi na sympatię do właścicieli, a dwa że pierwsza w pełni biodynamiczna winnica w Polsce, a trzy, bo tam rośnie merlot :).

Następnie mamy Podkarpacie i stowarzyszenie tutejszych winiarzy (www.winiarzepodkarpacia.pl).

Dalej jest Sandomierszczyzna i kolejny szlak winiarski (www.sandomierz.pl).

A na koniec, żeby zatoczyć krąg jest stowarzyszenie winiarzy małopolskiego przełomu Wisły, czyli Janowiec i Kazimierz nad Wisłą (www.winiarzempw.pl).

Mieszkańcy północy są lekko poszkodowani, jednak taki urok upraw winorośli. Oczywiście to nie wszystkie projekty w kraju, a wyłącznie najważniejsza „ośrodki” winiarskie. Należy pamiętać, że wcześniej warto zadzwonić i się umówić. Większe winnice w sezonie powinny być otwarte dla turystów, ale z tym może być różnie. Lepiej się upewnić niż pocałować klamkę. Winnic jest już u nas na tyle dużo, że można spędzić całą majówkę szlakiem polskiego wina. „Szlak” ma  blisko 1200 km i wygląda tak:

Możecie go konfigurować według własnych upodobań, bo mapa jest tylko poglądowa i nie uwzględnia żadnej z winnic. Jeśli jednak komuś mało wrażeń albo ciągnie go do wielkiego świata, to zapraszam za granicę. Niebawem opublikuję wpis z miejscami na winną majówkę u naszych najbliższych sąsiadów.

Następny wpis Poprzedni wpis

Autor

Witajcie

Mam na imię Piotr. Wino jest moją pasją. Między innymi z tego powodu zdecydowałem się rozpocząć pisanie bloga. Przyczyn mojej publicznej grafomanii jest więcej i część z nich na pewno wyczytacie między wierszami kolejnych wpisów do czego gorąco zachęcam. Będzie mi niezmiernie miło.