Podróże szlakiem dziedzictwa

Po kapryśnej i niezbyt rozpieszczającej wiośnie niepostrzeżenie nadeszło lato - pora tak wyczekiwana przez wszystkich uczniów i studentów. Radosny czas kanikuły – ciepła, uciech duchowych i cielesnych, błogi czas nic nie robienia, kiedy codzienność odrobinę zwalnia, a my pozwalamy sobie na trochę więcej swobody.

Lato to również czas urlopów, a co za tym idzie podróży i wypoczynku. Część rodaków wybierze jak zwykle Bałtyk, góry lub Mazury (swoją drogą turystyka w kraju ożyła po wprowadzeniu przez MPIPS sztandarowego programu z plusem). Niektóre biura podróży przygotowały nawet w zagranicznych kurortach specjalne strefy dla polaków, ze schabowymi, czystą i  obsługą mówiącą po polsku.  To kuriozalne, że jedziemy za granicę poznać tamtejszą przyrodę, kulturę czy zabytki, a brakuje nam, tego co mamy w domu. Mi też zdarzyło się uczestniczyć w tym procederze, kiedy po dwóch tygodniach jedzenia pasty we Włoszech na obiad przygotowałem kotlety mielone. :)

No ale wróćmy do podróży. Znajdzie się zapewne garstka zapaleńców takich jak ja, dla których parawaning, komary i kolejka na Giewont są niezbyt atrakcyjne i kraj ojczysty wolą zwiedzać w mniej licznych grupach i innych terminach. Wśród tych ludzi pewnie znajdzie się też grono, któremu zamknięcie w złotej klatce All Inclusive, gdzie jedyny wolny wybór to wybór… turnusu :), nie odpowiada.

Jeśli spełniacie te kryteria, usiądźcie wygodnie. Mam dla Was klika inspiracji na wakacje.

Kluczem do dzisiejszych propozycji podróżniczych będzie lista światowego dziedzictwa Unesco zarówno materialnego jak i kulturowego. Myślicie, że będzie nudno z samymi zabytkami i pomnikami? Zaskoczę Was. Przestudiowałem te listy pod kątem uciech stołu właśnie :). Poniżej wybrane pozycje – pamiętajcie, że będziecie jeść i pić i zwiedzać w imię światowego dziedzictwa kultury, a to zobowiązuje.

Na liście dziedzictwa materialnego i kulturowego znajdziemy (kolejność alfabetyczna):

Austriacki krajobraz kulturowy Wachau – o winach tam powstających wypowiadam się zazwyczaj dość niepochlebnie ale ta część Austrii to piękne widoki, pyszne jedzenie i możliwość aktywnego spędzania czasu. Dobry wybór na pierwszą podróż. Nie jest daleko, poza tym blisko do Wiednia – cel stosunkowo łatwy logistycznie.

Austriacko – węgierski krajobraz kulturowy jeziora Nezyderskiego – piękne okolice, raj dla rowerzystów, sporo czerwonych i słodkich win, świetne widoki, węgierska kuchnia i wina pogranicza. Chyba nie trzeba dodawać nic więcej, oprócz tego, że to również niedaleko.

Francuska Dolina Loary – znalazła się na liście głównie z powodu zamków i pałaców, ale dzięki nim są tam również winnice z dużą różnorodnością szczepów i kolorów. Jeśli chodzi o wina, każdy znajdzie coś dla siebie, a jeśli dodamy francuską kuchnię, piękne zamki i niezapomniane widoki, to otrzymamy receptę na udany urlop.

Francuska mozaika parceli winiarskich w Burgundii – starówka w Dijon jest oddalona od zamku Chambord o 3 godziny drogi, a burgundzka kuchnia i wina wiodą prym na świecie, do tego niezapomniane widoki – polecam.

Wzgórza z winnicami, budynki i piwnice Szampanii – które wypadają po drodze z Polski nad dolinę Loary. Tanio nie jest, jeśli idzie o wina, ale to przecież Szampan. Kuchnia tego regionu także jest dość specyficzna. Generalnie nie upierałbym się na Waszym miejscy, gdyby to nie był Szampan :).

Portugalski Alto Douro – region winny górnego Duero – tam jeszcze nie dotarłem, ale docierają do mnie co jakiś czas butelki i zdjęcia, które zachęcają do podróży w tamte strony.  Jeśli zagna mnie w te strony, możecie liczyć na relację.

Krajobrazy winnic na wyspie Pico – Azory – tu też mnie jeszcze nie było ale zdjęcia i wyobrażenia o portugalskiej kuchni powodują, że jednym z najbliższych eno destynacji może być właśnie ojczyzna CR7.

Krajobraz kulturowy Tokaju – w tym miejscu nie ma potrzeby się rozwodzić. Płynne złoto aszu, zupa z suma, wytrawny furmint, muszkaty i tokaj samorodni to wystarczająco dużo powodów, żeby tam się wybrać.

Krajobraz winnic Piemontu: Langhe-Roero i Monferrato – tej części Włoch nie trzeba specjalnie przedstawiać. Jej ambasadorzy w postaci Barolo, Barbaresco i białych trufli zrobili wystarczająco dużo celem promocji.

Z listy światowego dziedzictwa to wszystko. Oprócz Portugalii można odwiedzić wszystkie miejsca podczas jednej podróży, czysto teoretycznie rzecz jasna. Nieco ponad 5000 km z wizytą w Alzacji i Avignon. Z resztą zobaczcie sami.

W kolejnej odsłonie przygotuję zestawienie z dziedzictwa niematerialnego. Bo i tak wyszło sporo jak na jeden raz. Niby od przybytku głowa nie boli, ale...

Do przeczytania :)

Następny wpis Poprzedni wpis

Autor

Witajcie

Mam na imię Piotr. Wino jest moją pasją. Między innymi z tego powodu zdecydowałem się rozpocząć pisanie bloga. Przyczyn mojej publicznej grafomanii jest więcej i część z nich na pewno wyczytacie między wierszami kolejnych wpisów do czego gorąco zachęcam. Będzie mi niezmiernie miło.