W 80 win dookoła świata

Dziś przygotowałem dla Was „pakiet startowy” dla początkujących wino maniaków. Ci bardziej zaprawieni w bojach będą zaś mogli sprawdzić czy wszystkie pozycje z listy mają już poznane. Wybrałem 80 win z całego świata, które są typowe dla regionu, ciekawe lub inspirujące. Oczywiście nie podam nazwy producenta ani konkretnego wina, jednak bez problemu powinniście sobie poradzić z zakupem. Polecam szukanie win typowych dla danego rodzaju. Pozycje są oczywiście subiektywnie wybrane, niemniej jednak po degustacji tych win będziecie mieli pogląd na trunki z każdego zakątka świata.

„Herbata stygnie, zapada zmrok, a pod piórem ciągle nic…”

Nie, żebym przechodził wczesny kryzys twórczy, ale zdecydowałem się na taki tytuł, ponieważ wiele się ostatnio działo w polskim świecie winiarskim i cały czas zastanawiam się od czego zacząć.
W ciągu ostatniego miesiąca odbyły się dwie poważne winiarskie imprezy – targi w Warszawie i Krakowie – na obu miałem przyjemność być. Było święto młodego wina, po którym udałem się w odwiedziny do dwóch rodzimych producentów (brakuje im trzeciego do ubiegania się o certyfikat chronionego miejsca pochodzenia – ktoś chętny? :)). Miałem okazję posmakować wprost z kadzi rocznika 2016 i obcować z winami nieskończonymi, co jest dla mnie nieocenionym doświadczeniem za każdym razem.

Jestem po winie pustą butelką, mam wszystko – mam szyjkę, mam denko…

Dziś chciałbym poruszyć temat opakowań. Nic odkrywczego jak zwykle. Artykułów o butelkach w sieci można odszukać bardzo wiele i jest w nich rzetelna i syntetyczna wiedza, którą nie mam zamiaru Was raczyć. Wybierzemy się zatem na drugą stronę korka. W czasie tej podróży postaram się Wam przybliżyć wiedzę elementarną ale okraszoną własnymi nieoczywistymi spostrzeżeniami. Znawców z góry przepraszam za trywialność, ale z założenia piszę do wszystkich zainteresowanych winną tematyką i chciałbym promować kulturę wina wśród rodaków zatem zaczynam od początku.

Pastis a sprawa polska

Żal mi tych zakurzonych butelek z pastisem, które stoją gdzieś na dole sklepowych półek. Butelek, na które właściciel patrzy z wyrzutem, że nikt ich nie kupuje. Butelek, w których kryje się przecież całe słońce Prowansji, morska bryza z portu w Marsylii i gwar dobiegający z wąskich uliczek starego miasta w Nicei.

Autor

Witajcie

Mam na imię Piotr. Wino jest moją pasją. Między innymi z tego powodu zdecydowałem się rozpocząć pisanie bloga. Przyczyn mojej publicznej grafomanii jest więcej i część z nich na pewno wyczytacie między wierszami kolejnych wpisów do czego gorąco zachęcam. Będzie mi niezmiernie miło.